Nocne karmienie

Każda matka karmiąca, która niedawno urodziła dziecko marzy o tym, żeby w końcu przespać spokojnie całą noc. Niestety niemowlęta karmione naturalnie zazwyczaj domagają się częstego jedzenia bez względu na porę dnia i nocy. Brak snu, nawał nowych obowiązków i często też początkowe trudności z karmieniem mogą spowodować, że młoda matka zacznie zastanawiać się nad wprowadzeniem butelki, albo inną metodą która pozwoli nareszcie się jej wyspać.

Przede wszystkim trzeba zastanowić się dlaczego niemowlę budzi się co trzy godziny i chce dostać mleko. Takie maleństwa mają jeszcze żołądki o bardzo niewielkiej pojemności. Jednorazowo mogą zjeść tylko tyle, ile wystarczy im właśnie na 2-3 godziny. Zresztą początkowo dzieci nie odróżniają wcale dnia od nocy. Trzeba dopiero pokazać im różnicę i wprowadzić odpowiedni tryb dzienny i nocny.

Pokarm, który jest wytwarzany w nocy jest bardziej tłusty, a tym samym bardziej odżywczy dla niemowlęcia, pozwala mu szybciej rosnąć. Może więc warto poświecić się przez kilka miesięcy, żeby zapewnić dziecku wszystko, czego potrzebuje.

Można spodziewać się, że najpóźniej w momencie, kiedy do diety dziecka zostaną wprowadzone pokarmy uzupełniające, powinno przesypiać już najedzone całą noc. Co robić jeżeli tak się nie dzieje?

Kobiety bardziej cierpliwe i pełne poświęcenia będą karmić dziecko dopóki samo nie zrezygnuje z nocnego dojadania. Jednym z minusów takiej sytuacji jest wpływ mleka na zęby, które pojawiają się zwykle około 7 miesiąca życia. Powstaje ryzyko próchnicy, tak samo niebezpiecznej dla pierwszych zębów, jak dla zębów stałych.

Niektóre mamy odciągają pokarm laktatorem i podczas nocnych posiłków dziecka zastępuje je na przykład mąż, karmiąc z butelki lub kubka. Nie usuwa to wciąż ryzyka powstanie próchnicy u dziecka. Przede wszystkim jednak nie zbliża ani trochę do nauczenia go przesypiania całej nocy. Podobnie jak, stosowana przez niektóre mamy, metoda podawania wody zamiast mleka. Chociaż niektóre z nich twierdzą, że po kolejnym podaniu wody, dziecko dochodzi do wniosku,  że „nie opłaca się” mu budzenia, bo i tak nie dostanie mleka.

A może maluch nie jest już wcale głodny, ale po przebudzeniu nie potrafi inaczej zasnąć? Warto spróbować po prostu go przytulić, pogłaskać, zaśpiewać kołysankę. Budzenie się w nocy w poszukiwaniu matczynej piersi może też wynikać z potrzeby bliskości.

Wiele mam twierdzi natomiast, że nocne karmienie trwało u nich dopóki nie odstawiły dziecka od piersi.